Like

środa, 29 lutego 2012

kapsle!



HEJO! 




W końcu znalazłam chwilkę na napisanie czegoś tutaj. Ogółem muszę wziąć się za algebrę, gdyż nie rozumiem
z niej nic, a raczej powinnam. Narzekam ciągle, że za mało mam zdjęć, za parę dni szykują się kolejne! 

Parę dni temu, no, a konkretnie w Piątek wybrałam się z Patrycją na zdjęcia. Jak już wspominałam. Jednym 
z pomysłów były kapsle. Kapsle od Tymbarka i FRUGO. Jak na razie są tylko zdjęcia Patrycji,  gdyż ja 
mam ogółem z 2 zdjęcia. 










sobota, 25 lutego 2012

LAS.


HEJO!





Wczorajsze zdjęcia z Patrycją wyszły okej. Dużo wygłupów u niej, wyszło dobrze. Choroba mi odpuściła 
więc jest wspaniale. Powoli zabieram się za lekcje, muszę nadrobić wiele rzeczy. W tygodniu nadrabiam
klasówkę z chemii z czego nic nie rozumiem, gr. Powoli z każdego przedmiotu staje się u mnie czarną
magią, nie ogarniam. Cały weekend przeznaczam na odpoczynek no i na sprzątnięcie w szafie, po raz
setny dylemat, mętlik, wybiorę coś ;d Niedługo odmienić coś trzeba będzie, ale to potem.
















czwartek, 23 lutego 2012

serduszkowe.




Heejo!




Wyjazd do Gniewu w stu procentach udany! Nie mam żadnych zdjęć, szkoda. Wolałam nie robić zdjęć 
telefonem, gdyż jakoś nie jest zbyt dobra Każdy nastawiał się na coś innego, jednak około 8 godzin 
warsztatów związanych z Matematyką, Chemią i Fizyką mogą wymęczyć przez 2 dni. Jednak moje zdrowie
niezbyt to wszystko przyjęło. Od 3 dni męczy mnie katar, więc tona chusteczek. Ciągle się nudzę, nie lubię
tego. Ostatnich zdjęć z Alą mam ok. 200 więc mogę co wstawiać. Tematyka jest przeróżna, z czego bardzo
się cieszę. Próbowałyśmy co chwila coś innego wytworzyć, lecz na dłuższą metę nam się nie udało. Parę 
zdjęć jest i ok.









niedziela, 19 lutego 2012

ciekawy weekend.



HEJ!



Po raz kolejny zaczynam wszystko od początku, mam nadzieję, że teraz będzie wszystko okej tutaj. Z racji
tego, że weekend zjechali się goście, szczerze mówiąc uwielbiam gdy przyjeżdżają, akurat oni. W sobotę
odwiedziła mnie Ala, więc popstrykałyśmy fotki i wiele się nawinęło. Na jutro wyjazd 3 dni do Gniewu, 
ciekawe jak wyjdzie, nie mogę się doczekać. Jak na razie upycham się pysznymi mandarynkami. :)