Like

sobota, 31 sierpnia 2013

zdjęcia z N!

Ostatnia sobota wakacji, ostatni weekend wakacji, ostatni dzień sierpnia. Właściwie wszystko się
kończy, to co miało się stać w te wakacje to już się stało. Całe swoje wakacje po krótce opiszę w
następnym lub jeszcze następnym poście! :) Miło mi się czyta już u niektórych osób ich podsumowania
wakacyjne. Dla mnie to świetna sprawa! Przypominamy sobie teraz co takiego się wydarzyło, czy to
co planowaliśmy przed, zrealizowaliśmy. Czy może więcej było na spontanie? U mnie ze wszystkim
było dużo, pełno wszystkiego! Jednak o tym w następnym. W czwartek wybrałam się na zdjęcia z N.
Obie miałyśmy pełno pomysłów na te zdjęcia, jakie miejsce, jak się ubrać. Zdjęcia moim zdaniem
wyszły bardzo dobrze! I baardzo się cieszę, że tak wyszło. Pozytywnie zakończone wakacje takimi
zdjęciami. Jednak sami ocenicie, czy Wy również podzielacie moje zdanie w tym temacie :) Zaraz
zabieram się za ogarnianie pokoju, a potem do A. Jeśli chcecie to zaglądajcie na moje strony które są
ich linki po prawej stronie :) Niebawem zmiany tutaj szykuję! :) hyhy. saluuuuuuuuuuuuuuuuuuuut
 
 




















wtorek, 27 sierpnia 2013

wszystko i nic

Dawno takiego postu nie było z takimi zdjęciami.. Niedawno, choć dawno, kilka miesięcy temu,
często się tak pojawiało. Po tytule można wiele stwierdzić jednak. Dodaję tu zdjęcia których nie
dodawałam nigdzie/tutaj i każde było robione jakiś czas temu :) Ostatni tydzień? Ja w zasadzie w
ogóle nie czuję, że te dwumiesięczne 'leżenie' się już kończy, staram się myśleć pozytywnie i tyle.
Choć w zasadzie muszę dać sobie to do zrozumienia, że moje późne zasypianie i do późna spanie
się kończy, bywa. Będą wolniejsze dni, jakiś plus. Podsumowanie wakacji zrobię w niedzielę, albo
w poniedziałek :3 Muszę zabrać się na dniach za ogarnianie biurka i szafek, muszę mieć miejsce na
wiele rzeczy i sporo rzeczy z tych miejsc wyrzucić. Wielki remament się szykuje :) Na dniach nie
wiem jakie plany, spontan głównie i tyle. Jutro rano ogarnę wasze blogi :) Dobranoc! saluuuuuuut








 

piątek, 23 sierpnia 2013

Włochy

Tak właściwie to muszę ogarnąć te zdjęcia co mam jeszcze na aparacie, żeby do końca mieć już
wszystko uporządkowane w związku z wakacjami. Potem pozgrywać na płytki i OK. Właściwie to
już nie mam powoli miejsca na dyskach, internet się zacina czasami i denerwuje mnie to. Swoje
lata ma, jednak spróbuję go ogarnąć, ostatnio miałam tak 9 miesięcy temu jak brat zmienił mi system
operacyjny, huhu. Tym razem również muszę go ogarnąć. Nowego na razie nie chcę, mam w planach
kupno innych rzeczy, a laptop planuję bodajże za rok. Szmat czasu, jednak może i zleci szybko, bo
podobno ostatnia klasa szybko zleci, mi tak minęła szósta. Teraz MOŻE będzie tak samo, zobaczymy. Niemyślećniemyślećniemyśleć! Mamy tydzień, 7 dni które musimy wykorzystać jak
najlepiej, huhu. Macie jakieś plany na kocówkę wakacji? :) Piszcie! :) Mój dzisiejszy dzień minął
nawet wporządku, dobrze, że pogoda się poprawia, może da nam powtórkę z upałów 30-dziestoparo
stopniowych? hah, świetnie by było :) Na dzisiaj, wstawiam jeszcze kilka zdjęć z Włoch. Tymczasem pójdę się wcześniej położyć, zaczęłam od dzisiaj bieganie, choć biegałam 2, ponad 2 tygodnie na początku lipca, a teraz znowu chcę. Mam motywację z czego bardzo się cieszę, teraz tylko 'praktyka'. Trzymajcie się, dobranoc! :) saluuuuuuuuuuuuuut 
 
zacznę od dnia przyjazdu, choć pierwsze wyjście 'na miasto' wieczorem.
 












czwartek, 22 sierpnia 2013

Jantar

Ponad 2 tygodnie temu, albo i trzy pisałam Wam, że wyjeżdżam na kilka dni w pewne miejsce. Jest
nim mianowicie jak napisałam w temacie miejscowość Jantar. Pierwszy raz pojechałam tam z moimi
rodzicami mając pół roku, oczywiście tego nie pamiętam. Rodzice często mi mówią, że  wtedy padał
deszcz i w zasadzie byliśmy tam na trzy dni. Poza tym w ciągu tych ponad piętnastu lat byłam tam
bardzo dużo razy, nie pamiętam, osiem, może dziesięć. Opowiadają mi również to jak zawsze po
przyjeździe na camping znikałam na plac zabaw i szybko zaczęłam poznawać jak i bawić się ze
swoimi rówieśnikami. Oczywiście z czasem jak teraz tam jestem to się zmienia, już mniej tego klimatu
lecz wierzę, że za rok znowu tam wrócę. Mam do tego miejsca sentyment i plusem ogromnym jest to,
że jest z campingu bardzo blisko do morza, czy takowej zatoki. Uwielbiam nocować pod namiotem,
choć jak teraz byłam warunki dla takich osób które na prawdę chcą się 'odłączyć' od świata internetowego
jak i telefonicznego. Z wyjazdu jestem zadowolona, choć końcówka zakończyła się oblaniem mojego
telefonu gorącą kawą, jednak po godzinie z telefonem było wszystko wporządku, wszystko działa ok.
Aż się zdziwiłam, haha. Nieważne. Wakacji pozostało półtora tygodnia, jednak nie zamartwiam się tym.
Korzystam z nich pełną parą, tak jak to robiłam przez ich 3/4 :) Tymczasem jutro jakieś zakupy, na
sobotę również plany, w niedzielę również, oby wypaliło.. Idę coś poczytać i spać :) dobranoc! salut
 
*zdjęcia z przedostatniego dnia i ostatniego - kwiaty + jedno z ogródka*
 
 

 
 

 
 




niedziela, 18 sierpnia 2013

Roma (:

Dzisiaj dodaję ostatni wpis związany z Włochami. Pewnie za jakiś czas dodam wpis jeszcze o nich,
pokazując zdjęcia z plażowania. Ale to potem! :) Tymczasem.. będąc we Włoszech, miałam okazję
również wybrać się na wycieczkę do Rzymu. Jestem pod wielkim wrażeniem, ponieważ, bardzo
chciałam zobaczyć trochę zabytków tego miasta. Jak w każdym takim mieście gdzie jest od groma
zabytków jest sporo ludzi! Choć również udało się spotkać kilku Polaków :) Na dniach na razie nie
mam żadnych planów, ale zawsze coś na pewno zorganizuję. Wczoraj wybrałam się na wycieczkę
rowerową. 18 kilometrów dało mi wycisk, lecz tak lubię :) Dzisiaj leniwa niedziela, a jutro jakieś
szkolne zakupy, między innymi te całe zaopatrzenie w ćwiczenia i może kilka zeszytów, choć w
większości mam pozostałości z tamtego roku. A! Wracając do wpisu.. Będąc w Rzymie pogoda była
masakryczna, lecz co się dziwić! Choć nie lubię takiej pogody do zwiedzania. Czasami zbyt szybkie
tempo było dla mnie uciążliwe, jak chciałam dużo rzeczy, zabytków itp. sfotografować. Nie mówiąc
już o zachowaniu pewnej osoby, lecz to zostawię dla Siebie. Wakacji mamy jeszcze dwa tygodnie.
Wykorzystam je jak najlepiej jak wykorzystałam ich 3/4 (: Zostawiam Was ze zdjęciami z niezwykłą
i przepiękną Romą, a ja tymczasem idę obczaić strony z przepisami na różne smakołyki, moglibyście
mi coś polecić? (: z góry pięknie dziękuję! tak więc dobrej nocy, miśki saluuuuuuuuuuuuuuuuuut
























a po wszystkim w drodze powrotnej..