Like

czwartek, 17 października 2013

czwartek

Czwartki.. zwykle już chyba większość ludzi ma tak, że myśli wtedy o piątku, co będzie robił w
piątkowy wieczór, już obmyśla każdy szczegół byleby nie myśleć o szkole/pracy przed tym. Ja
również tak mam. W czwartki nic się już nie chcę. Jestem strasznie zmęczona, gdyż trzy razy w
tygodniu w domu jestem o 16, jak ktoś ma tak jak ja, albo 'gorzej', wie o czym mówię. Dodatkowo
są zajęcia pozalekcyjne, nie chcę wypisać się z żadnych, bo bardzo mi pomagają, a poza tym bardzo
je lubię, tak samo z jakich przedmiotów one są. Jednak próbuję za dużo na Siebie nie brać, ponieważ
wiem jakie później mogą być z tego konsekwencje. Niby każda z Nas się cieszy jak na wadzie pojawia
się liczba o wiele mniejsza niż sprzed kilku dni. Jednak to chwilowe, zastanawiamy się nad przyczyną
tego, a jak w końcu dochodzimy do tego, wtedy zaczynamy się o Siebie martwić. Ale co mamy zmienić
w swoim życiu? Lekcji nie zmienimy, a u mnie to jednak ogólnie przez to, choć staram się wszystko
rozplanować po kolei, jednak zawsze wychodzi jak wychodzi. Poza tym są inne sprawy, problemy z
jakimi normalny człowiek boryka się codziennie, tak samo jak i ja. W weekend kolejny ogrom nauki,
jednak nie przeraża mnie to. Nie myślę o tym teraz. Tymczasem.. w niedzielę byłam na zdjęciach z W.
i dzisiaj chcę je Wam pokazać, a raczej ich część :) Także miłego oglądania i wieczoru :) saluuuuuut
 














 
 


13 komentarzy:

Każdy komentarz motywuję do pisania i sprawia, że mam uśmiech na twarzy :)
Każdego odwiedzam rewanżując się również komentarzem.