Like

niedziela, 16 marca 2014

rain

Niedziela, pochmurna, deszczowa, szara niedziela.. Smutno się robi patrząc na taką pogodę i nic się po
prostu nie chce. Przy słonecznej pogodzie aż chce się żyć, żeby jak najszybciej się nauczyć i wyjść na
dwór. Przez ostatni czas przestałam ćwiczyć i squats i bieganie i ogólnie ćwiczenia. Brak mi motywacji,
choć te motywację mogę znaleźć wszędzie i w swoim otoczeniu, w internecie. Jednak przez jakiś czas
przeżywam dołek, przez który sama siebie nie rozumiem, to trudne. Choć taki już jest ten okres dojrzewania..
Poszukujemy samych siebie, czego tak na prawdę chcemy, czego nie, kim jesteśmy, a kim nie chcemy
być. Co chwila mam nowe zmiany w wyborze szkoły. Mam plany iść do liceum plastycznego, gdyż jest
tam kierunek fotografii. Nie wiążę z tym wielkich nadziei, gdyż jak na pewno w każdej takiej szkole jest
egzamin teoretyczny i praktyczny. Praktycznego bardzo się boję. Rysować rysuję.. nie wybitnie ładnie, tak 
to ujmę. Ostatnio rysuję jakieś postacie z kreskówek na dekorację w konkursie, wychodzi mi to dość dobrze.
Cieszę się, jednak nie postacie z kreskówek będę rysować.. Wiem, że właśnie w tej szkole pogłębię swoją
wiedzę na temat sztuki i ogólnie rysunku i malowania, jednak wiadomo od egzaminu wstępnego zaczyna się,
czy moje umiejętności są właśnie do tej szkoły, gdyż dopiero w drugiej klasie zaczynałabym kierunek fotografii.
No cóż, będę walczyć i tyle ;) 
W czwartek prawie wszyscy z trzecich klas z mojego gimnazjum pojechali do Oln na film "Kamienie na szaniec"
Choć to było po lekcjach fajnie, że tak zyskało dużą popularność w tym, że tyle osób pojechało. Co sądzę
o filmie? Przeczytałam książkę, bardzo mi się podobała, w momencie śmierci jednego z głównych bohaterów
bardzo się wzruszyłam. W filmie szukałam to co było w książce. Wiem,  że film nie obrazuje w tych stu czy
osiemdziesięciu procentach książki. Ale miał wiele minusów których bardzo szukałam mając w myślach 
książkę. Postać Alka po godzinie zastanawiałam się "który to", była strasznie ukryta, nie była głównym bohaterem
w filmie. Jednak na swój sposób film był piękny. Ukazał oblicze młodzieży, szczególnie harcerzy z czasów 
wojny. Między innymi przed egzaminem to "powtórka" dla wszystkich trzecich klas. Wieczorem dodam oddzielną
notkę ze zdjęciami z M. Tymczasem mała sklecjka sprzed kilku dni. A ja zabieram się za lekcje ;) saluuut



2 komentarze:

  1. To chyba przez tą pogodę, ja też ostatnio jakoś straciłam motywację do czegokolwiek - co prawda teraz pogoda się u mnie polepszyła (na szczęście!), ale mi się wciąż nic nie chce... aż wstyd i mnie to samą denerwuje xD

    pozdrawiam,
    ohmfh.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. trzymam kciuki zebys sie dostala do tej szkoly i zglebila swoja wiedze D:

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz motywuję do pisania i sprawia, że mam uśmiech na twarzy :)
Każdego odwiedzam rewanżując się również komentarzem.