Like

niedziela, 18 października 2015

STAY STRONG

Człowiek czasami musi coś samemu doświadczyć, sparzyć się i mieć nauczkę na przyszłość żeby tak nie
robić. Tak jest, było i będzie. Czasami uczymy się na czyiś błędach, ale to zdarza się na pewno mniej razy niż
to, że sami je popełniamy. Oczywiście jeśli ktoś jest bardzo uparty co do zrobienia czegoś to nie będzie w ogóle
zwracał uwagi, ze komuś akurat to sie nie udało, bądź nie wyszło na dobre. Tydzień temu weszłam tu w ciągu
natłoku zmian "ostatni wpis 20 września" pomyślałam 'okej, jutro wstawię następnego' i nic. Po prostu nic.
Każdy z nas przechodzi trudne chwile, chwile zwątpienia, również takie gdy dzieje się źle, myślimy, że "wali nam
się wszystko" i nie da się z tym nic zrobić. I wiecie co? Byłam, może nawet nadal jestem w takiej sytuacji, ale
rozmowa z wieloma ludźmi dała mi wiele do myślenia. Chwilę zdenerwowania, ale następnie i teraz wielkiego
'kopa' i motywację do działania. Czasami sama siebie nie poznaję. Czy tak na prawdę jestem za dobra dla wszystkich?
Wiem, że pisząc to narażam się może na falę waszych myśli tym, ze jestem słaba. Tak, przyznaję się do swoich
słabości. Ale to nie jest wieczne i od zawsze. Od jakiegoś czasu. Tak jak pisałam, rozmowa i przemyślenie tego
wszystkiego co się w okół mnie dzieje to sprawiło, że zaczęłam myśleć inaczej. Każdemu to polecam,
gdy myślisz, że już nie możesz, że wszystko Ci się wali, psuje, że nic się nie da z tym zrobić, że zostałeś z tym sam.
Nie, nie zostałeś. I pamiętaj żeby nigdy w Siebie nie zwątpić, nieważne co by się nie działo. Zaciśnij zęby,
zajmij się czymś. Tak - robota najlepsza na smutki czy zmartwienia. Nie mam na myśli przyłączając tego do
wszystkiego. I wiesz co? UWIERZ W SIEBIE! Wiem, że to trudne. Też tak mam. Też nie mam sił, też tracę
cierpliwość i nerwy. Ale czy to są problemy 'większego lub mniejszego stopnia', nie poddawaj się. Zapamiętaj to
lub najlepiej zapisz jak się teraz czujesz i za tydzień, dwa, miesiąc.. otwórz to. Przypomną Ci się złe chwile, ale
najbardziej przypomni Ci się ta walka, do czego doszłaś przez ten czas, jak sobie z tym poradziłaś. Kto i jak
Ci pomógł. Kiedy to przeczytasz wtedy zobaczysz najbardziej jaka byłaś i jaka jesteś silna. Moja bardzo dobra
koleżanka kiedyś mi powiedziała "Stay strong, Julek". Mimo iż nasz kontakt jest raz na jakiś czas, ale jest i mam
nadzieję, że będzie coraz lepszy! Ale wracając do słów. Powiedziała mi to kiedy było mi źle i wiecie co? Kiedy
jest mi teraz źle też to sobie mówię. Proste słowa, dodają trochę otuchy, trochę siły. Ale dają. Przypomina mi się
to jak poradziłam sobie wtedy z tym problemem i wiecie co? Jestem lepsza. Bo najważniejsze to nie jest bycie
lepszym od wszystkich. Tylko bycie lepszym od Siebie z wczoraj! I z tym zostawiam was na resztą porę dnia, 
niezależnie o jakiej porze dnia to czytacie, to miłego dnia wam życzę! STAY STRONG moi czytelnicy :)


1 komentarz:

  1. Dokładnie rozumiem o czym piszesz. Też nie jeden raz przechodziłam przez taki okres, kiedy nie miałam najmniejszej ochoty na nic. Czasem pomagała rozmowa z inną osobą, wylanie myśli na bloga, albo po prostu potrzebowałam czasu aż samo przejdzie. Nauczyłam się, że czasem nie warto być dobrym dla wszystkich ludzi, trzeba umieć odróżnić dla kogo warto się poświęcić, a kto po prostu tylko nas wykorzystuje. Trzeba umieć postawić na swoim i dążyć do spełniania swoich marzeń! :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz motywuję do pisania i sprawia, że mam uśmiech na twarzy :)
Każdego odwiedzam rewanżując się również komentarzem.