Like

poniedziałek, 18 kwietnia 2016

NOWA JA

"Witajcie kochani!" ~ jak mówi większość osób posiadających wielkie grono obserwatorów na snapie.
Dawno już mnie tutaj nie było. I właściwie.. mam wam tyle do opowiedzenia! Oczywiście bez skomplikowanych szczegółów.
Moje życie bardzo się zmieniło, mogę powiedzieć, ze o 180 stopni większość się zmieniło, zmieniło się moje
otoczenie, nowe osoby, wiele nowych doświadczeń tych pozytywnych i złych, przykrych i oczywiście jak
wskazuje tytuł: Nowa Ja. Od mojego ostatniego posta tutaj mogę oznajmić  że wiele się zmieniło. Na pewno moje
podejście do wielu kwestii oraz osób zmieniło się. Jaka jestem? Na pewno silniejsza z większym bagażem
doświadczeń i większą siłą aby zmienić ten świat! Bo przecież na tym mi zależy! :) Nie zmieniłam się całkowicie,
bo nadal jestem tą Julią która było rok temu, lecz moje aktualne podejście do wielu rzeczy jest inne, co może
dziwić wiele osób które znały mnie przedtem. To nie zmiana na gorsze, to zmiana na lepsze. To co niszczyło mnie
wcześniej, teraz się kompletnie zmieniło. A czemu? Skąd ta zmiana? Wielki wpływ na to ma wszystko to
co robiłam przez ten czas mojej nieobecności (jako, ze tutaj). Poznałam bliżej nowych ludzi z którymi jakiś
czas temu mało rozmawiałam i na pewno nie byłam w takiej relacji w jakiej jestem teraz. Jak mogę to podsumować?
Nigdy nie wiecie co ma dla nas los, nie wiecie z kim będziecie spotykać się za rok, dwa, a może patrząc bliżej -
- za miesiąc. Tego nie da się przewidzieć, uwierzcie mi. Nadal jestem osobą która troszeczkę próbuje coś przewidzieć
odbiega w przyszłość i próbuje planować "co by było gdyby tak się stało.." ale po co? To wszystko zależy ode mnie
jak i od sytuacji oraz osób w której dzieje się dana sprawa. Nie uważam, że nic nie można przewidzieć, ale
wiem, że wszystkiego nie przewidzisz. A najgorsze, powtarzam.. najgorsze jest to jak się nastawisz, zaplanujesz,
a wyjdzie kompletnie inaczej. Co wtedy? Zawiedzenie się, złość, żal... początkowo do sytuacji która miała miejsce
lub do osoby. Później jednak dochodzisz do wniosku, że to nie jest wina tej sytuacji, że nie stało się jak Ty chcesz,
tylko właśnie Twoja.. bo przecież, czy ktoś Ci powiedział, ze tak na sto pro będzie? Nie. Także ważna sprawa -
- nie nastawiaj się, nie obiecuj sobie za dużo jak ma się stać, bo możesz się ostro przejechać. 

Co u mnie? Mam osiemnaście lat, miałam świetną imprezę wraz z koleżankami które spędziłam w większym
gronie od swojego + oczywiście znajomi moich koleżanek. Ta impreza nie tylko sprawiła, że świetnie się bawiłam,
ale również dotarło do mnie to, co czuję do wielu osób, to że mogę na nich polegać, to, że są dla mnie bardzo ważni.
Również zauważyłam to, jak innym zależy na mnie, między innymi mogę przytoczyć sytuację, kiedy poszło mi
oczko w trzeciej parze rajstop na imprezie i wiele koleżanek zaproponowało, że zdejmie swoje żeby mi nie było źle.
Był wtedy śmiech przez kilka łez, bo wiadomo oczko w rajstopach to nie koniec świata! To był zdecydowanie mój dzień!
Zdjęcia z imprezy wstawię może niebawem, może w jeszcze dalszych postach, gdzie opowiem wam więcej, bo
mimo upływu czasu, pamiętam wszystko (tak XD). 

Co z robieniem zdjęć? No właśnie.. 2 październik to była jedna z moich ostatnich sesji, nie licze tu robienia zdjęć
podczas świąt oraz zajęć w szkole. Nie jest mi z tym dobrze, zawsze wszystko składam na brak czasu, bo
faktycznie za dużo go nie mam. Tak, chciałabym wydłużyć dobę o kilka godzin, i wielka szkoda, że tak zrobić
nie mogę :( Mój dom, a właściwie dwa czyli tam gdzie są moi rodzice oraz Olsztyn często prowadzi do tego,
że wiele kwestii ja sama muszę ogarnąć. Wrócić do domu, ogarnąć lekcje, spędzić czas z rodziną, czas wolny. 
I żeby zorganizować sesję muszę ogarnąć sobie wszystko "na zaś", żeby mieć dopięte na ostatni guzik, ale
jak już wspomniałam - Julia, wszystkiego na sto pro nie zaplanujesz, więc zluzuj! :D Wiem, ze mam w okół
siebie wiele wspaniałych i utalentowanych oraz przede wszystkim pełnych zapału do pracy i pomysłów modelek
i skorzystam z tego, bądźcie cierpliwi! Bo wraca Jullieu z aparatem!

Wiecie czego chcę? Jeśli chcecie bądźcie tu ze mną i trzymajcie za mnie kciuki w dalszej pracy ze wszystkim
co się u mnie dzieje. To na prawdę bardzo mi pomoże! Także, trzymajcie się i nie nastawiajcie się! :)

Kiedyś pod postami było "saluuuuut", a teraz? :)




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Każdy komentarz motywuję do pisania i sprawia, że mam uśmiech na twarzy :)
Każdego odwiedzam rewanżując się również komentarzem.